Express-Miejski.pl

Krematorium sterowane centralnym komputerem

Sala, w której znajdują się piece do kremacji. Centralny komputer sterujący znajduje się w sąsiednim pomieszczeniu fot.: bom

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

W Strzelinie przy ulicy Ząbkowickiej otwarto całodobowe krematorium. Ciała będą spalane w dwóch piecach. W obiekcie jest kaplica, biuro obsługi klienta i sale pożegnań.

Krematorium nie będzie dymić, ani wydzielać przykrych zapachów. Piece, chłodnie i elektronika są włoskiej firmy specjalizującej się w produkcji urządzeń z branży pogrzebowej. Całością steruje centralny komputer. Spopielanie zwłok odbywa się w temperaturze 850 – 1200 stopni Celsjusza. Kremacja trwa przeciętnie 1,5 godziny. Po spaleniu popiół przesiewa się przez sito i wsypuje do urny, którą przekazuje się do zakładu pogrzebowego.

- Nasze piece działają w 18 miejscowościach w Polsce. Są ekologiczne, nie dymią i nie wydzielają żadnych niebezpicznych substancji. Działamy w pięćdziesięciu krajach na świecie – tłumaczy Massimiliano Ronzat, przedstawiciel firmy Gem – Matthews z Włoch.

Przed kremacją rodzina musi podpisać deklarację, że w ciele zmarłego nie znajduje się rozrusznik serca. Eksplozja niewielkiego urządzenia mogłaby uszkodzić piec i spowodować awarię. Wszystkie inne przedmioty np. endoprotezy czy śruby po kremacji oddaje się szpitalowi lub rodzinie. W krematorium znajduje się chłodnia do przechowywania 6 ciał. Są dwie sale pożegnań, z których widać jak trumna z ciałem wjeżdża do pieca oraz kaplica na czterdzieści miejsc siedzących. W biurze obsługi można też kupić urny. W krematorium będzie zatrudnionych 2 pracowników. Właścicielką jest Halina Łobasz, która nie chce zdradzić, ile kosztowała inwestycja.

- Budowa spopielarni jest krokiem do przodu. Wiem, że niektórym ludziom kremacja kojarzy się z okresem okupacji, jednak nasza placówka jest inna. Pokazaliśmy społeczeństwu, że można inaczej. Należy pamiętać o historii, ale nie możemy żyć tylko przeszłością. Wszystkie urządzenia są ekologiczne – podkreśla Halina Łobasz.

Na uroczystość zaproszono przedsiębiorców pogrzebowych, księży, którzy poświęcili sale oraz władze powiatu i gminy Strzelin.

- Inwestycja bardzo odważna. Jestem pod wrażeniem tempa budowy. Opinie społeczeństwa odnośnie budowy krematoriów w Polsce są podzielone. Istnieje jednak potrzeba istnienia takich obiektów. Dziś wiele ludzi decyduje się na taką formę pożegnania. Obiekt oddalony jest od centrum i nikomu nie przeszkadza – zapewnia Dorota Pawnuk, burmistrz Strzelina.  

Krematorium budowano zaledwie rok. Piece na miejscu testowała włoska firma. Cena kremacji ok. 550 zł.

Jacek Bomersbach

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA