Express-Miejski.pl

Kleszcze w okolicach Strzelina? Bez paniki

Borelioza zdarza się raz na 10 ugryzień fot.: WSSE

Sanepid i lekarze nie odnotowali w Strzelinie zwiększonej liczby ugryzień przez kleszcze lub zachorowań na boreliozę. Szczególnie wiosną aktywność pajęczaków jest duża.

Epidemiolodzy ostrzegają: mamy dwukrotnie więcej zachorowań na boreliozę. Można przeciwdziałać temu aplikując szczepionkę. Właśnie teraz jest na to czas. W ciągu ostatnich lat systematycznie rośnie liczba zachorowań na boreliozę lub odkleszczowe zapalenie opon mózgowych. Klimat sprzyja, że jest ich sporo na Dolnym Śląsku. Około 15 procent z nich przenosić niebezpieczne choroby.
- Nie odnotowywaliśmy większej liczby zachorowań w regionie. Jest ich tyle, co rok temu. Co pewien czas zgłaszają się do nas pogryzieni ludzi. W takich przypadkach lekarz rodzinny obserwuje, czy na ciele nie pojawia się rumień – tłumaczy jeden z chirurgów Strzelińskiego Centrum Medycznego (SCM).
Większość osób, które zgłosiły się do lekarza „złapało” pajęczka nie w mieście, ale okolicach Strzelina. Gorsza sytuacja panuje we Wrocławiu, gdzie klesze występują w parkach np. Południowym, Grabiszyńskim, Szczytnickim czy na Wyspie Opatowickiej.
- W tej chwili nie mamy doniesień, aby na terenie powiatu strzelińskiego pojawiła się duża liczba kleszczy – potwierdza Piotr Jankowski, zastępca dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Strzelinie.
Boreliozę mają obowiązek zgłaszać do sanepidu szpitale, przychodnie i prywatne placówki medyczne. Ugryzienie owada nie boli. Kleszcz wpuszcza do rany ślinę, w której znajdują się substancje znieczulające. Wraz ze śliną może nam jednak wstrzyknąć bakterie. Borelioza zdarza się raz na 10 ugryzień. Towarzyszą jej - gorączka, zmęczenie, bóle głowy i mięśni. Druga faza choroby to zakażenie układu nerwowego i kostno-stawowego.
- Znalezionego kleszcza można przepadać na obecność boreliozy. W tym celu należy odwiedzić wrocławski oddział sanepidu przy ulicy Składowej lub przychodnię przy Duńskiej. Badanie kosztuje czterdzieści złotych – mówi Elżbieta Kureluk ze strzelińskiego sanepidu.
Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu odnotowała w tym roku już 44 przypadki zarażenia boreliozą. W zeszłym roku było ich ponad pięćset. Sezon dopiero się zaczął.

Jacek Bomersbach

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA