Express-Miejski.pl

30-letni piroman podpalił parasole i namioty z dożynek

Część zniszczonego sprzętu fot.: T. Janda

Ułożył ławki na stosie i podpalił. Sprzęt stał na podwórku jednej z posesji w Gościęcicach. Straty blisko 4 tys. zł.

Wandal podpalił sprzęt w nocy z drugiego na trzeciego września. Po zgłoszeniu na miejsce przyjechała Państwowa Straż Pożarna ze Strzelina i policja. O pomoc w schwytaniu podpalacza poprosiła rada sołecka, która wyznaczyła nagrodę. Kilka dni później zatrzymano 30-latka, który miał związek z pożarem.

- Mężczyzna podczas przesłuchania przyznał się do podpalenia przedmiotów i okazał skruchę. Straty jakie sołectwo poniosło to 3,700 złotych – informuje Ireneszu Szałajko, rzecznik strzelińskiej policji.

Dlaczego podpalił? Sprawca wyjaśnił, że po zakończeniu imprezy przyszedł na miejsce, poskładał drewniane ławki w stos, na to położył namiot, parasole i podpalił. Zniszczeniu uległy trzy ławki, dwie duże plandeki i parasole. Na komendzie podpalacza pokornie tłumaczył, że w tym dniu był pod wpływem alkoholu, a powodem jego zachowania był konflikt z mieszkańcem Gościęcic. Za swój czyn może terez spędzić pięć lat za kratami.

bom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA